Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Złośnica (1 maja)

Złośnica (1 maja)

Blondyn westchnął sfrustrowany, kiedy drzewo, na którym siedział zatrzęsło się gwałtownie.
-Możezachowujcie się nieco spokojniej, hm?! - warknął w stronę białowłosej,która właśnie podnosiła się po bolesnym uderzeniu w pień.
-Oj,przepraszam, panu szanownemu niewygodnie! - odpowiedziała opryskliwie ipobiegła w stronę Hidana, który wyszarpywał swoją kosę z jakiegoś kamienia.
Deidarę naszła przelotna myśl, by posłać za małą jedno zeswych dzieł, jednak po krótkim zastanowieniu pokręcił głową i rozparł się wygodniej na gałęzi.
Znacznie więcej przyjemności sprawiało mu patrzenie, jak -pomimo sporego podniesienia swojego poziomu- dziewczyna zdobywa kolejne rany na treningu z szarowłosym.

Była zła. Jakby nie dość, że musiała się  słuchać Hidana -niemniej i tak co i rusz wtrącała nieuprzejme uwagi- to jeszcze na dodatek przysłuchiwał się temu szanowny pan Ja-Jestem-Najważniejszy-A-Moja-Sztuka-Rządzi-I-Jeśli-Myślisz-Inaczej-To-Zaraz-Oberwiesz, czepiając się ich co chwilę.
W sumie to z dwojga złego wolała, by Deidara był obecny. Nigdy nie wiadomo, co temu obleśnemu zboczeńcowi do łba strzeli.
- No, mała? Co tak wolno? - zawołał Hidan, kiedy w dość bolesny sposób oberwała od niego łokciem w kark.
Odwarknęła coś i w odpowiedzi wbiła mu w udo trzymany w ręku kunai. Nawet nie mrugnął.
-Baaka! Jak chcesz kogoś pokonać... - unik, przeskok nad kosą -...to uderzaj w miejsca... - odbicie od drzewa - ...strategiczne, a nie,baaka!Jeżeli... - przewrót w bok i podskok - ...przeciwnik ma się zwijać z bólu... - zatrzymała się w pół kroku, kiedy wykręcił jejboleśnie rękę- ...lepiej uderz tutaj.
Przed jej oczami stanęły gwiazdy, gdy zadał jej silny cios w splot słoneczny.
Jęknęła i osunęła się powoli na ziemię, myśląc tylko o tym, jak to cholernie boli!
- Kretyn... - Wydyszała ze łzami w oczach. Hidan pochylił się nad nią z wyrazem tryumfu na twarzy.
- Kretyn! Ćwierćinteligent! Zasrany dupek! - Wyrzucała z siebie kolejne wyzwiska, czując, jak ból z wolna przechodzi.
Kiedy się podniosła, szarowłosy -nie przestając się uśmiechać- odwrócił się do niej plecami i ruszył przed siebie.
- Ciesz się, że nie posłuchałem woli mojego boga, czyniąc z ciebie krwawą ofiarę, baaka - rzucił.
Wierzysz w nieistniejące gówno! - krzyknęła za nim. - Jesteś półgłówkiem,twojego boga nie.. - przerwała w pół słowa, czując, że przeholowała. -Nie, przeprasz...
Uderzyła gwałtownie w drzewo, tworząc w pniu spore wgłębienie.
-Ależ nie, powtórz... - Hidan stał nad nią, niedbale trzymając kosę na ramieniu. - Co, odwaga cię opuściła? Poglądy się zmieniły?
Jęknęła, kiedy kopnął ją w brzuch. Wypluła krew zbierającą się w ustach.
- Nie, ja przeprasz...
-Dziwię się, że jeszcze żyjesz. Powinnaś zdechnąć wraz ze swoimi przyjaciółmi, baaka - niemal powrócił do swojego zwykłego tonu. - Takie robaki e zasługują na to, by oddychać. Chociaż tak żałośni jak ty chyba nie byli, baaka. Szkoda, że cię bronili... Wiesz, że Itachi zdał z tegoraport? "Kohaku zemdlała niemal natychmiast, ale ciemnowłosy chłopak wytrwale jej bronił..." Baaka. Byliście parą? Zginął paskudnie... No, w sumie to tylko na koniec został zmiażdżony, krew zachlapała pobliskie drzewa, baaka. Mózg pobrudził jego plecak... Oj, już nie płacz, baaka -dodał złośliwie, kiedy z jej oczu ponownie popłynęły łzy.
- To ty... - chlipnęła - ...to ty jesteś najgorszym śmieciem, który nie zasługuje na to, by żyć!
Jęknęła, kiedy uderzył ją pięścią w brzuch.
- Ty... Jeszcze ci mało, baaka?! - Zamachnął się kosą.
Zamknęła oczy, tak jakoś odruchowo. To koniec, nareszcie...
Brzęk.
- Kretynie, masz ją ćwiczyć w walce, nie poddawaniu się, hm - usłyszała zdegustowany głos Deidary.
- Ty się blondyneczko w nieswoje sprawy nie wtrącaj, tylko idź sobie włoski czesać - prychnął szarowłosy.
-Jeśli nie wiesz, półgłówku, to nie możemy jej teraz zabić, bo Lider się wścieknie, hm. Rób sobie z nią co chcesz, proszę bardzo. A jak już musisz ją koniecznie mordować, to chociaż nie przy mnie, zrozumiałeś,głąbie, yhm?
Amiki drgnęła.
No tak, mogą sobie ze mną robić co chcą, pomyślała z goryczą.
Banda...Nawet nie znała odpowiedniego słowa, by ich opisać. Gwałtowniezapragnęła zadać im ból, przekląć na wieki, by sczeźli w piekle.
Ta nienawiść!
Pragnienie zadania bólu, zniszczenia ich, cokolwiek! Ażeby choć przez moment zaznali bólu, strachu, cierpienia, które tak chętnie ofiarowywali innym!
Jej ciało płonęło. Nie chciała już niczego, prócz niszczenia.
Nagle wiedziała, co robić, jak się poruszać. Czuła siłę, która wypełniała jej żyły.
Podcięła blondyna, słysząc jakby poprzez wodę jego słowa, na które i tak nie zwracała uwagi...
Doskoczyła do białowłosego, na którego twarzy wymalował się grymas zdziwienia, i z całej siły uderzyła go w brzuch.
Gdyby zastanawiała się nad czymkolwiek, stanęłaby jak wryta, widząc, że szarowłosy wyrył sobą dziurę w drzewie, które ułamek sekundy wcześniej znajdowało się kilkanaście metrów za nim.
Czuła siłę, która ją przepełniała. Takie wspaniałe uczucie...
Gwałtowny ból, który wykwitł z tyłu głowy. Ciemność.


***


Notka dedykowana Silv, za przypomnienie mi o blogu ^ ^'.
Nie pisałam, wiem. Przepraszaam! <kłania się w pas i wystawia łeb na ciosy>
Mam liceum, wyjazdy... Nie chciało mi się...
Notkę dodaję 8 listopada, bo data się pewnie nie będzie zgadzać. Mamnadzieję, że kolejną część dodam nieco wcześniej, chociaż moga być ztym pewne problemy, bo wydarzenia "do teraz" miałam w miarę poukładanew głowie, a dalej... Wiem, co ma być, ale nie wiem, w jakiej kolejnościi odstępach.
Dzia tam. Do następnego!



Amiki 12/12/2010 01:29:49 [Powrót] Komentuj










Spis
Amiki w Akatsuki
Więziona (19 marca)
Dlaczego? (20 marca)
Strach (21 marca)
Karzeł (22 marca)
Zastanów się... (23 marca)
Tak (24 marca)
Falstart (25 marca)
Wcale nie lepiej... (26 marca)
Wpis: 27 marca
Siedziba (27 marca)
Niemiłe spotkanie (28 marca)
Może nie aż tak do końca źle... (29 marca)
Wpis: 29 marca
Rutyna się rozpoczyna (30 marca)
Wpis: 30 marca
Rozmowa (5 kwietnia)
Baka yaro! (6 kwietnia)
Wpis: 6 kwietnia
Misja (7 kwietnia)
Misja (7 kwietnia) - II
Misja (7 kwietnia) - III
Wpis: 8 kwietnia
Misja (9 kwietnia)
Misja (9 kwietnia) - II
Misja (9 kwietnia) - III
Misja (9 kwietnia) - IV
Wpis: 9 kwietnia
Trening (11 kwietnia)
Wpis: 11 kwietnia
Trening (12 kwietnia)
Wpis: 30 kwietnia
Złośnica (1 maja)
Narkotyk (2-7 maja)
W koszmarze (13 maja)
Beznadzieja (20 maja)
Retrospekcja
Nowa twarz (31 maja)
One-shoty
Gniew
Kąpiel





Księga
Zobacz Wpisy
Dodaj Wpis

Wpisy: 0


Menu
Strona Główna

Dodaj do Ulubionych

Odwiedziło 7950 osób


O blogu
Zbiór pewnych opowiadań dziejących się w świecie znanym z "Naruto".


Ulubione