Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Misja (9 kwietnia) - cz.4

Misja (9 kwietnia) - cz.4

Hidan obejrzał się lekko na wlokącą się za nim Amiki. Jego spojrzenie zatrzymało się na moment na jej rękach założonych na pierś. Jakby było jej zimno. Wiedział, że jest to niemożliwe, bowiem temperatura była za wysoka. Jedyne nieprzyjemne uczucie, jakie mogło jej teraz towarzyszyć to kac moralny po zabiciu kobiety w ciąży. Przeniósł wzrok na jej puste oczy wpatrzone gdzieś w dal, rozszerzające się tylko nieznacznie kiedy z oddali odbiegało bardzo ciche echo wrzasku.
Zastanawiał się, czy Kakuzu tez je słyszy. Jeśli tak, ta mała ma przerąbane. Pożałuje popełnienia grzechu, nie dopuszczenia się absolutnej rzezi.
W sumie, sam się wiedział, skąd  czerpał pewność, że w tamtej chatce właśnie spala się żywcem kilka osób. Ostatecznie mogła ich zabić, a krzyki dobiegać mogły z jakiegoś innego miejsca znajdującego się za nimi.
Niemniej, jej oczy mówiły prawdę. Pokazały mu, że śmiertelnie się bała, kiedy Kakuzu podpalał dom. Pokazują teraz, jak bardzo cierpi i żałuje, że nie zabiła tych dzieci.
W sumie, pomyślał przenosząc wzrok na plecy Kakuzu idącego stałym tempem na przedzie, była ich rówieśniczką. Pewnie miała duży problem z zadaniem bólu drugiej osobie, stawiając siebie na jej miejscu.
Prychnął.
Głupie sentymenty.
W końcu całe życie musimy robić coś wbrew swojej woli. Bachory muszą słuchać się rodziców, podwładni zwierzchników...
A ona musi się przyzwyczaić, że teraz musi wykonywać polecenia Lidera i wszystkich członków "Brzasku". Inaczej będzie przynosić -wbrew pozorom- jeszcze więcej cierpienia zarówno sobie jak i ludziom, którzy pożyją chwilę dłużej, by żałować każdego ułamka sekundy nadprogramowego żywota.

Amiki potknęła się, kiedy dobiegł ją kolejny wrzask. Miała ochotę rzucić się na ziemię i skulić, zasłonić uszy... Nie słyszeć ich.

Kiedy weszła za kobietą do pomieszczenia na końcu korytarza, ugięły się pod nią nogi. Chłopak, niewiele od niej młodszy
(tak podobny do przyjaciela ginącego za nią)
miał złamaną rękę. Nie wiedziała dlaczego, może pobił się z kolegą, spadł z drzewa, urwiska...
Mimo tego chwytał w lewą rękę nóż kuchenny i przesuwał się gwałtownie przed młodszego brata.
Dziewczynka zaczęła krzyczeć, kobieta wrzasnęła i popchnęła małą w stronę braci. Sama uklękła na podłodze i zaczęła płakać.
- Zabij mnie i męża, ale zostaw dzieci! Błagam! Zostaw moje dzieci!..
Amiki zawahała się. Podeszła do kobiety i położyła jej dłoń na ramieniu.
- Proszę pani, ja... Nic im nie zrobię...
Pochopne słowa szybko przeradzające się w nieodwracalną obietnicę. Kobieta uniosła na białowłosą pytający wzrok.
Za dziewczyną rozległy się kroki.

Kiedy dwadzieścia minut później targała za sobą truchło ojca dzieci, modliła się w duchu, by się udało. Sponiewierała trochę swoje ubranie, mężczyzna przed popełnieniem samobójstwa też postarał się o pogorszenie swojego wyglądu.
Tylko żeby nikt w środku nie wydał żadnego dźwięku...
Wtedy wszystko się uda. Rodzina przeżyje i postara się dostarczyć wiadomość do Konohy. "Amiki Kohaku żyje. Jest jeńcem "Akatsuki". Postara się zdobyć jak najwięcej informacji i uciec". Do tego załączyła niewielką mapkę, na której zaznaczyła okolicę, w której znajdowała się kryjówka. Niestety tylko z grubsza, bo nie była w stanie dokładnie określić lokalizacji.
Ktoś ją uratuje, zabiorą ją i wróci do Konohy... W miejsce, w którym ma wszystko.
Jej oczy gwałtownie się rozszerzyły, kiedy zdała sobie z czegoś sprawę.
Wszyscy, na których jej zależało, nie żyją. Nie ma nikogo, nikogo!
Nikt po nią nie przyjdzie, bo po co? Na co komu mała ninja, która nic dobrze nie zrobi, polega jedynie na drużynie i robi za tragarza?!


Szarowłosy prychnął po raz kolejny. Mała zamiast iść po prostej zaczęła lekko zbaczać z prostej ścieżki i omal nie wpakowała się na drzewo. Omal - bo złapał ją za ramię i siłą skierował na dobrą drogę.
Zdziwiła go nieco jej reakcja. Zamiast całkiem posłusznie dać sobą pokierować bądź wyrwać się i sama skręcić, zamarła na moment i popatrzyła na niego przerażona, po czym posłusznie wyszła na dróżkę, jednak trzymała się jak najdalej od niego.
Bała się go? Z jakiego powodu? Przecież nic jej do cholery nie zrobił!
Zaklął pod nosem i poprawił płaszcz zsuwający mu się z ramienia.
Dzisiaj jego kolej zdać raport Zetsu.

Kiedy tylko zielonowłosy wychylił się z drzewa, szarowłosy zatrzymał się.
- Ooej, Kakuzu! Tylko żeby Ci nie zwiała! - Zawołał tonem, jakim zazwyczaj zwracał się do swojego towarzysza i odwrócił się Zetsu.
- Tylko szybko. - Mruknął. - My musimy iść piechotą.
- To się pospieszcie. - Odburknął zielonowłosy. Hidanowi niezbyt chciało się sprawdzać, która połówka mu odpowiada.
- Cel zabity. - Powiedział tylko, krzywiąc się w myślach.
- Nie mów mi rzeczy oczywistych. Gdyby małej się to nie udało, wy byście dokończyli pracę. Kto go zabił?
- Mała. - Przewrócił oczami.
- Czy wykonała cały rozkaz?
Hidan zawahał się.
- Jeśli o to Ci chodzi, cała rodzina jest martwa. - Mruknął.
- Żyli, kiedy odchodziliście. - Zauważył Zetsu.
W sumie, z jakiej racji miał kryć tę małą?
- Ta... Nie wykonała rozkazu, baaka... Kakuzu ich zabił.

***

Ach... Notka jaka jest, każdy widzi. Mi się również nie podoba =='. Jak zaczynam pisać jednego dnia, a kończę innego, to zazwyczaj sama nie wiem, o co mi chodziło =='.
Ale początek mi się nie podoba najbardziej. Końcówka jeszcze ujdzie.
Przez pewne dwa blogi ( >.> ) naszła mnie fala samokrytyki x].

Ach, miałam się zapytać: czy podoba się dodanie menu na górze?
Bo mi nie ==. Denerwują mnie te podstrony, zwłaszcza, że np. linki sobie same kolory zmieniają  ==. Jakiekolwiek grzebanie w nich okupione jest garstką moich cennych nerwów, bo muszę dziesięć razy je edytować, by wyłączyć kafelkowanie nieistniejącego czerwonego obrazka, zmienić tło w tytule na czerwony, a samych linków na czarny. Szału idzie dostać =='.

Dziękuję cierpliwym za wytrwałość w czytaniu moich notek. :*

Bym zapomniała ^^'. Dodałam bloga do toplisty ^^.


Amiki 12/12/2010 01:25:27 [Powrót] Komentuj










Spis
Amiki w Akatsuki
Więziona (19 marca)
Dlaczego? (20 marca)
Strach (21 marca)
Karzeł (22 marca)
Zastanów się... (23 marca)
Tak (24 marca)
Falstart (25 marca)
Wcale nie lepiej... (26 marca)
Wpis: 27 marca
Siedziba (27 marca)
Niemiłe spotkanie (28 marca)
Może nie aż tak do końca źle... (29 marca)
Wpis: 29 marca
Rutyna się rozpoczyna (30 marca)
Wpis: 30 marca
Rozmowa (5 kwietnia)
Baka yaro! (6 kwietnia)
Wpis: 6 kwietnia
Misja (7 kwietnia)
Misja (7 kwietnia) - II
Misja (7 kwietnia) - III
Wpis: 8 kwietnia
Misja (9 kwietnia)
Misja (9 kwietnia) - II
Misja (9 kwietnia) - III
Misja (9 kwietnia) - IV
Wpis: 9 kwietnia
Trening (11 kwietnia)
Wpis: 11 kwietnia
Trening (12 kwietnia)
Wpis: 30 kwietnia
Złośnica (1 maja)
Narkotyk (2-7 maja)
W koszmarze (13 maja)
Beznadzieja (20 maja)
Retrospekcja
Nowa twarz (31 maja)
One-shoty
Gniew
Kąpiel





Księga
Zobacz Wpisy
Dodaj Wpis

Wpisy: 0


Menu
Strona Główna

Dodaj do Ulubionych

Odwiedziło 7950 osób


O blogu
Zbiór pewnych opowiadań dziejących się w świecie znanym z "Naruto".


Ulubione